Create Your First Project
Start adding your projects to your portfolio. Click on "Manage Projects" to get started
Edyta
Lokalizacja
Willa Domańskich
Data
sierpień 2026
Czasem trzeba na chwilę odłożyć siłę, żeby przypomnieć sobie, ile jest w nas delikatności.”
Z Edytą spotkaliśmy się najpierw przy kawie. Chcieliśmy posłuchać, zanim zaczniemy fotografować — dowiedzieć się, z czym do nas przyszła, jak się czuje tego dnia, czego właściwie szuka w tych kilku godzinach przed obiektywem. Przyszła do nas z drugiego końca Polski, z Ustki, gdzie jest jej rodzinny dom. Choć, jak sama mówi, połowę roku spędza nad morzem, drugą połowę oddaje innemu morzu — pracując jako ratowniczka w Szkocji. Na co dzień jest wśród mężczyzn, w świecie, w którym trzeba wiedzieć, co zrobić, podjąć decyzję i nie zawahać się, kiedy przychodzi właściwy moment. I tę pewność w Edycie widać. Ale jest w niej także coś zupełnie przeciwnego: ogromna czułość, romantyczność, wrażliwość i dziewczęcy śmiech, którym potrafi zarazić człowieka, zanim ten zdąży się zorientować. Poznaliśmy ją jako kobietę promienną, rozchichraną, pełną energii — taką, przy której zwyczajnie robi się jaśniej.
Może dlatego ta sesja była trochę podróżą w drugą stronę. Nie na drugi koniec Polski, lecz do miejsca, które każda kobieta nosi gdzieś w sobie — tam, gdzie nie trzeba być silną, zdecydowaną i gotową na wszystko. Gdzie można na chwilę odłożyć ratunkowy sprzęt, odpowiedzialność i codzienną rolę, a zamiast tego poczuć własną delikatność, kobiecość i tę część siebie, o której w biegu łatwo zapomnieć. Edyta nie przestała być silną kobietą. Po prostu pozwoliła sobie na chwilę być także tą drugą — miękką, romantyczną, trochę bezbronną. I może właśnie wtedy okazało się, że jedno wcale nie wyklucza drugiego. Że siła nie zawsze musi mieć twardy głos. Czasem wystarczy uśmiech.





































































































